Skip to content
Strona główna arrow Przekłady arrow Andrea Alciatus, Emblematum libellus

Emblema XXI

Princeps subditorum incolumitatem procurans

 

Titanii quoties conturbant aequora fratres,

Tumn miseros nautas ancora iacta iuvat.

Hanc plus erga homines delphin complectitur, imis

Tutius ut possit figier ilia vadis.

Quam decet haec memores gestare insignia reges,

Ancora quod nautis, se populo esse suo.

 

Władca, który troszczy się o bezpieczeństwo swoich poddanych

Ilekroć rodzeństwo Tytanów wprawi w zamęt morskie przestworza,

wtedy nieszczęsnym żeglarzom daje oparcie spuszczona kotwica.

Oplata ją swym ciałem delfin oddany ludziom,

aby pewniej mogła osiąść na dnie głębiny.

Niech królowie sprawują władzę pomni na to,

żeby byli dla poddanych tym, czym kotwica jest dla żeglarzy.

 

Przedstawienie delfina owiniętego wokół kotwicy zostało przejęte z monety cesarza Tytusa Wespazjana (I w. n.e.) najpierw przez F. Coloring (Hypnerotomachia 7). Kotwica symbolizuje niespieszność w działaniu oraz bezpieczeństwo, delfin zaś szybkość, co w sumie oddaje myśl „Śpiesz się powoli". Było to ulubione powiedzenie Oktawiana Augusta i Tytusa Wespazjana (zob. GELLIUS 10,11,5; MACR. 6,8,9). Obraz delfina z kotwicy był popularnym symbolem maturitas (działania w porę). U Alciata natomiast odnosi się on do dobrego i rozważnego, troszczącego się o bezpieczeństwo poddanych władcy (jak u Erazma z Rotterdamu). Przedstawienie z monety posłużyło za wzór dla sygnetu drukarskiego słynnego wydawnictwa Alda Manuzia w Wenecji. Na temat dziejów i znaczenia motywu zob. ERASM. Adag. 2,1,1. For. tez LII.

w. 1 rodzeństwo Tytanów - Okeanos i Tetyda, dzieci Uranosa i Gai. Okeanos był najstarszym z Tytanów; wraz z siostrą (i zarazem żoną) panował nad morzami.

w. 3 oddany ludziom - opinia o przyrodzonej miłości delfinów do ludzi ma proweniencję jeszcze antyczną (zob. EllASM. Adag. 2,1,1).

 

Emblema XXXII

In deo laetandum

 

Aspice, ut egregius puerum lovis alite pictor

Fecerit Iliacum summa per astra vehi.

Quis ne lovem tactum puerili credat amore?

Die, haec Maeonius finxerit unde senex?

Consilium mens atque dei cui gaudia praestant,

Creditur is summo raptus adesse lovi.

 

Na mającego radować się w Bogu

Spójrz, jak niezrównany artysta namalował z Ilionu chłopca,

którego unoszą pod gwiazdy skrzydła świętego ptaka.

Któż nie da wiary, że Jowisz został poruszony chłopięcą miłością?

Skąd wzięła się taka myśl u meońskiego starca?

Komu rady użycza umysł, a radości bogowie,

o tym myśli się, że porwany przebywa przy władcy Jowiszu.

 

w. 1 z Ilionu chłopca - mowa o Ganimedesie, słynnym z urody królewiczu trojańskim, który według Homera został porwany przez bogów na Olimp, by służyć w czasie uczt jako podczaszy (zob. Il. 20,232). Późniejsze wersje mitu podają, że zakochany w Ganimedesie Zeus przybrał postać orła i porwał go na Olimp (lub że wysłał po niego orła, który był ptakiem mu poświęconym); zob. np. OV. Met. 10,155.

w. 3 Jowisz - zob. objaśn. do I 9; tu zastępuje Boga chrześcijańskiego (jest to pospolita w poezji renesansowej metonomazja).

w. 4 u meońskiego starca - u Homera; Meonides to przydomek tego poety jako syna Meona albo jako urodzonego w Meonii (krainie w Azji Mniejszej).

  

Emblema XXXVII

lusta vindicta

 

Dum residet Cyclops sinuosi in faucibus antri,

Haec secum teneras concinit inter oves:

"Pascite vos herbas, sociis ego pascar Achivis,

Postremumque Utin viscera nostra ferent".

Audiit haec Ithacus Cyclopaque lumine cassum

Reddidit; en poenas ut suus auctor habet.

 

 

Słuszna kara

Kiedy Cyklop spoczywał przy wejściu do krętej jaskini

pośród łagodnych owiec, tak sobie śpiewał:

„Wy paście się trawą, ja będę się pasł Achajami,

a na końcu Nikt znajdzie się w moim brzuchu".

Usłyszał to Odyseusz i pozbawił Cyklopa wzroku;

tak oto ponosi karę, którą sam ściągnął na siebie.

 

Treść emblematu opiera się na micie o Polifemie, cyklopie-pasterzu, który w swej jaskini uwięził wracającego spod Troi Odyseusza wraz z towarzyszami, a następnie pożerał ich stopniowo. Odyseuszowi, który przedstawił się olbrzymowi jako Nikt, obiecał, że zachowa go na koniec. Dzięki zmianie imienia, gdy oślepiony później Polifem chciał wskazać sprawcę swojego cierpienia, mógł powiedzieć tylko: „Nikt mnie oślepił", a jego towarzysze uznali, że stracił rozum i odmówili mu pomocy. Por. HOM. Od. 9,105-542.

w. 3 Achajami - Grekami.

w. 5 Odyseusz - główny bohater Odysei Homera, który opisał trwający dziesięć lat powrót herosa spod Troi do ojczystej Itaki.

 

Emblema LXXXIX

Dulcia quandoque amara fieri

 

Matre procul licta paulum secesserat infans

Lydius, hunc, dirae, sed rapuistis, apes.

Venerat hic ad vos, placidas ratus esse volucres,

Cum nec ita immitis vipera saeva foret.

Quae datis, ah, dulci stimulos pro munere mellis

Proh dolor! Heu, sine te gratia nulla datur.

 

Słodycz nieraz zamienia się w gorycz

Tylko nieco oddalił się od matki

Kupidyn, lecz i tak, okrutne pszczoły, napadłyście go.

Zbliżył się pewien, że z was łagodne stworzenia,

jednak nawet jadowita żmija nie jest tak zajadła.

Ach wy, które karzecie mękami za słodki dar miodu!

O bólu! Żadnej, niestety, bez ciebie radości.

 

Por. AP 9,548 i 9,302.

w. 1 matki - Wenus (zob. objaśn. do X 1).

w. 2 Kupidyn - Amor (zob. objaśn. do VII 1); w oryg. infans Lydius - „chłopczyk lidyjski", od Lidii, krainy w Azji Mniejszej, gdzie w Filadelfii ustanowiono jego kult.

w. 4 Por. „O wężu tym [tj. żmii - R.K.] święty Ambroży mówi, iż jest to najokrutniejsze, najzłośliwsze i najbardziej bezlitosne stworzenie na świecie" (LATINI 1,143,1).

 

Emblema XCVII

In statuam Amoris

 

Quis sit Amor, plures olim cecinere poetae,

Eius qui vario nomine gesta ferunt.

Convenit hoc, quod veste caret, quod corpore parvus,

Tela alasque ferens, lumina nulla tenet.

Haec ora, hic habitusque dei est. Sed dicere tantos

Si licet in vates, falsa subesse, reor.

Eccur nudus agat, divo quasi pallia desint,

Qui cunctas domiti possidet orbis opes,

Aut qui, quaeso, nives Boreamque evadere nudus

Alpinum potuit strictaque prata gelu?

Si puer est, puerum ne vocas, qui Nestora vincit;

An nosti Ascraei carmina docta senis?

Inconstans puer, hie pervicax: pectora, quae iam

Trans adiit, numquam linquere sponte potest.

At pharetras et tela gerit, quid inutile pondus?

An curvare infans cornua dura valet?

Alas curve tenet, quas nescit in aethera ferre?

Inscius in volucrum flectere tela iecur.

Serpit humi semperque virum mortalia corda

Laedit et haud alas saxeus inde movet.

Si caecus vitamque gerit, quid taenia caeco

Utilis est ei deo? Num minus ille videt?

Quisne sagittiferum credat, qui lumine captus?

Hic certa, at caeci spicula vana movet.

Igneus est, aiunt, versatque in pectore flammas;

Cur, age, vivit adhuc? Omnia flamma vorat.

Ouin etiam tumidis cur non exstinguitur undis,

Naiadum quoties mollia corda subit?

At tu, ne tantis capiare erroribus, audi,

Verus quid sit Amor, carmina nostra ferent.

lucundus labor est, lasciva per otia; signum

Illius est nigro punica glans clipeo.

 

Na posąg Amora

Kim może być Amor, wielu dawnych pytało poetów,

opisując czyny jego pod różnym imieniem.

Przystali na to, że brak mu szaty, że jest małego wzrostu,

ze strzały oraz skrzydła nosi i pozbawiony jest wzroku,

takie to oblicze boga, taka postawa. Lecz jeśli wolno głos zabrać

wobec tak sławnych wieszczów, fałsz, jak sądzę, pod tym się kryje.

Oto dlaczegóż miałby być nagi? Jakby miało brakować szat bogu,

który posiadł podbitego świata dobra wszelakie?

Albo to kto nagi, pytam, śniegom i Boreaszowi

alpejskiemu ujść zdołał i łąkom lodem ściętym?

Jeśli to tylko chłopię, nie nazwiesz chłopięciem tego, który Nestora zwycięża

czy nie znasz uczonych pieśni askrejskiego starca?

Niestety chłopiec, w jednym niezmiernie zawzięty, że serc, przez które już

przeniknął, nigdy sam przez się pozostawić nie umie.

Kołczan jednak i strzały nosi. Po cóż taki zbędny ciężar?

Bo czyż dziecko zgiąć twardy łuk zdoła?

Po co mu skrzydła, na których w przestwór unieść się nie może?

Nie chce kierować strzał w ptactwa wątroby,

ziemi się trzyma i zawsze w serca ludzi śmiertelnych

godzi, i przeto nigdy, podobny do głazu, skrzydłami nie poruszy.

Jeśli zaś żywot ślepca wiedzie, na cóż przepaska ślepemu

potrzebna? Czy aby mniej jeszcze widział?

Któż uwierzy w miotacza strzał, któremu wzroku zbywa?

On, choć ślepiec, celne i niewidzialne pociski wypuszcza.

Że płomienny, że roznieca w sercu żar, mówią.

Dlaczego więc jeszcze żyje? Wszak ogień niszczy wszystko.

Dlaczego też nie ginie we wzburzonych falach,

ilekroć wkrada się w uległe serca najad?

Ty zaś bacz, byś nie dał się zwieść tym wszystkim rojeniom.

Czym prawdziwy Amor, pokażą me strofy -

to lube cierpienie w swawolnej bezczynności,

jego znakiem na czarnej tarczy fenickie jabłko.

 

Por. THEOCR. 12.

Tytuł: Amor- zob. objaśn. do VII 1.

w. 9 Boreaszowi - bogu wiatru północnego.

w. 11 Nestora - zob. objaśni. do LXVII 6

w. 12 askrejskiego starca - zob. objaśn. do LXXVIII10; por. HES. THeog. 120-122

w. 28 najad- długowiecznych, choć śmiertelnych nimf źródeł i rzek

w. 32 fenickie jabłko - jabłko granatu, atrybut Afrodyty.

 

 

Andrea Alciatus, Emblematum libellus - Książeczka emblematów, przekład I komentarze pod kierunkiem Mieczysława Mejora, Anna Dawidziuk, Bianka Dziadkiewicz, Ewa Kustroń-Zaniewska, wstep I opracowanie Roman Krzywy, Warszawa 2002.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Menu

1% podatku
Facebook

Kto jest online?

Odwiedza nas 20 gości